Cd.............................No wiec jak pisałam wcześniej ,pomoc była ogromna czułam ze mam sile dzięki tym ludziom żeby walczyć dalej. Poszliśmy z panią z "Przemian"do ZGL na rozmowę tam złożyłam papiery, przedstawiłam sytuacje poprosiłam o pomoc i czekałam ................... Powiedziałam że proszę o dom nawet do remontu .........................bałam się, ale szczerze pomyślałam dam rade .Bo "KTO DA RADE JAK NIE JA" wiem że dla syna , zawsze byłam autorytetem ,zawsze mówił że mama to wojownik i że w przyszłości chce być jak mama. Dlatego on tez zawsze tak mówił "KTO DA RADE JAK NIE JA "takie motto życiowe :)nasze motto.:)Synku wiem ze byłam dla ciebie mentorem,ale ty dla mnie byleś mistrzem przeżyłeś tyle bólu ,ja nie wiem czy dała bym rade a przeżyłam już wiele.No więc dostałam dom do remontu .Powiedziałam ze biorę mimo iż była to niestety ruina ,co tu wybrzydzać skoro chciałam do remontu prawda ?Czas zacząć remont ale jak z czego ?Znów schody .................kolejny artykuł i pomoc ludzi dobrej woli.W miedzy czasie odbył się bal niepodległościowy w szkole syna ,zebrano 6 tys,złotych które można było przeznaczyć na remont domu.Do pomocy w remoncie zgłosiła się młodzież ze szkoły syna i jego koledzy ,przyjaciele. Koledzy Seby ze szkoły -ekipa remontowa:)
Moje przemówienie na Balu w Niechanowie ..........
a tak wyglądało przed remontem-u góry korytarz
tu okno od kuchni-----------
kuchnia-----------------------------
pokój ..................................mały.........











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz